Ponad 3300 biogramów żołnierzy Batalionów Chłopskich znalazło się w działającej już bazie internetowej. System umożliwia nie tylko wyszukiwanie informacji, lecz także dodawanie i poprawianie rekordów, wykrywanie duplikatów, wykonywanie kopii zapasowych oraz eksportowanie danych. Nie został jednak udostępniony publicznie. Jego twórca, inżynier Wojciech Góreczny, szuka uczelni lub instytucji naukowej, która przejęłaby projekt, objęła go opieką merytoryczną i doprowadziła do dalszej rozbudowy.

Nie chodzi przy tym o kolejną gotową stronę historyczną, którą wystarczy uruchomić i promować. Obecny system jest wersją MVP – działającym prototypem pokazującym, w jaki sposób można stworzyć rozbudowane cyfrowe archiwum żołnierzy jednej z największych formacji Polskiego Państwa Podziemnego.
– Jestem inżynierem, nie historykiem. Dlatego potrzebna jest opieka merytoryczna – mówi Wojciech Góreczny.
Ponad 3300 biogramów w jednym systemie
Podstawą obecnej wersji bazy stał się VI tom „Słownika biograficznego żołnierzy Batalionów Chłopskich”. Na jego podstawie utworzono ponad 3,3 tys. rekordów.
Nie jest to wyłącznie tabela z nazwiskami. Każdy biogram został umieszczony w systemie, który można przeszukiwać i rozwijać. Strona działa obecnie na serwerze demonstracyjnym zabezpieczonym hasłem. Nie jest dostępna dla zwykłych użytkowników, ponieważ przed jej otwarciem konieczne byłoby sprawdzenie danych, ustalenie zasad redakcyjnych oraz wyjaśnienie kwestii związanych z dalszym wykorzystywaniem materiałów źródłowych.
Integralną częścią projektu jest dedykowany panel archiwisty. Uprawniona osoba może za jego pośrednictwem dodawać nowe rekordy, edytować istniejące biogramy i kontrolować poprawność wprowadzonych danych.
System posiada również narzędzia do sprawdzania duplikatów, wykonywania kopii zapasowych, eksportowania bazy oraz przygotowywania wydruków. Rejestrowane są także logi wizyt, które po publicznym uruchomieniu mogłyby pokazywać, jak użytkownicy korzystają z serwisu i których postaci poszukują najczęściej.
Oznacza to, że podstawowa praca programistyczna została już wykonana. Projekt wymaga jednak znacznie szerszego zaplecza historycznego, redakcyjnego i instytucjonalnego.
To dopiero jeden z siedmiu tomów
VI tom, na którym oparto obecną bazę, stanowi część znacznie większego przedsięwzięcia wydawniczego. Do tej pory ukazało się siedem tomów „Słownika biograficznego żołnierzy Batalionów Chłopskich”.
Tom VII został wydany w 2020 roku przez Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego w Warszawie i Wojewódzką Bibliotekę Publiczną im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie. Opracowanie i redakcję publikacji powierzono Marianowi Wojtasowi, a przy przygotowaniu not biograficznych uczestniczył kilkuosobowy zespół autorów. Informacje o wydaniu tomu opublikowała Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Lublinie.
Według wstępnych szacunków Wojciecha Górecznego przeniesienie wszystkich wydanych części słownika do systemu mogłoby doprowadzić do powstania bazy liczącej około 35 tys. rekordów.
Liczba ta wymagałaby dokładnego sprawdzenia. Należałoby porównać zawartość poszczególnych tomów, odnaleźć osoby pojawiające się w więcej niż jednej publikacji oraz ujednolicić sposób zapisywania nazwisk, pseudonimów, stopni, nazw miejscowości i struktur organizacyjnych.
Samo przeniesienie danych byłoby więc dopiero początkiem pracy. Każdy rekord powinien zostać odpowiednio opisany, opatrzony informacją o źródle i sprawdzony przez osoby posiadające przygotowanie historyczne lub archiwistyczne.
Dziesiątki tysięcy nazwisk to nadal nie wszyscy
Nawet cyfryzacja wszystkich siedmiu tomów słownika nie pozwoliłaby stworzyć kompletnej listy członków Batalionów Chłopskich.
Formacja należała do największych organizacji wojskowych działających w okupowanej Polsce. Według danych przytaczanych przez Instytut Pamięci Narodowej w działalność BCh zaangażowanych było około 170 tys. żołnierzy. Organizacja była drugą, po Armii Krajowej, siłą militarną Polskiego Państwa Podziemnego. Jej członkowie przeprowadzili około 3 tys. różnego rodzaju akcji bojowych. Więcej na ten temat można przeczytać w opracowaniu IPN „Przez walkę do zwycięstwa”.
Oznacza to, że nawet potencjalne 35 tys. rekordów obejmowałoby jedynie część ludzi zaangażowanych w działalność organizacji.
Nazwiska wielu żołnierzy BCh pozostają rozproszone w dokumentach archiwalnych, wykazach oddziałów, powojennych ankietach, wnioskach odznaczeniowych, lokalnych monografiach, wspomnieniach i rodzinnych zbiorach. Część osób może być znana jedynie z pseudonimu albo pojedynczej wzmianki w relacji dowódcy oddziału.
Docelowa baza mogłaby wyjść poza zawartość wydanych słowników. Z czasem można byłoby dołączać do niej kolejne informacje, fotografie, skany dokumentów oraz materiały przekazywane przez rodziny żołnierzy.
Wymagałoby to jednak stworzenia przejrzystych zasad. Informacje zaczerpnięte z publikacji naukowej powinny być odróżnione od rodzinnej relacji, niezweryfikowanego zgłoszenia lub danych pochodzących z pojedynczego dokumentu. Każda wiadomość musiałaby zostać opatrzona źródłem i informacją o stopniu jej potwierdzenia.
Projekt dla uczelni, a nie prywatna strona
Wojciech Góreczny nie zamierza samodzielnie prowadzić rozbudowanej bazy historycznej i podejmować decyzji dotyczących zawartości biogramów. Jako twórca systemu może odpowiadać za jego stronę techniczną, ale nie chce zastępować zawodowych historyków.
Dlatego najlepszym rozwiązaniem byłoby przejęcie projektu przez uczelnię, instytut badawczy, muzeum, bibliotekę naukową albo inną instytucję zajmującą się historią ruchu ludowego, okupacji niemieckiej lub Polskiego Państwa Podziemnego.
Taki partner mógłby powołać zespół redakcyjny, zweryfikować już wprowadzone rekordy, ustalić zasady publikowania danych i rozpocząć cyfryzację kolejnych tomów.
Baza mogłaby być rozwijana również przy udziale studentów historii, archiwistyki, informacji naukowej czy humanistyki cyfrowej. Pod opieką pracowników naukowych mogliby oni opracowywać kolejne biogramy, prowadzić kwerendy i porównywać dane pochodzące z różnych materiałów.
W ten sposób system stałby się nie tylko publicznym katalogiem, lecz także narzędziem badawczym i edukacyjnym.
Technologia już działa
Projekt został przygotowany w architekturze serverless. W praktyce oznacza to, że na obecnym etapie nie wymaga utrzymywania tradycyjnego, stale działającego serwera. Koszt technicznej infrastruktury demonstracyjnej wynosi obecnie 0 zł.
Nie oznacza to jednak, że dalszy rozwój bazy byłby bezpłatny.
Największe koszty wiązałyby się z pracą ludzi: digitalizacją kolejnych publikacji, redakcją i weryfikacją biogramów, prowadzeniem kwerend, opracowywaniem fotografii, przygotowaniem dokumentacji oraz utrzymywaniem zespołu odpowiedzialnego za projekt.
Wraz ze wzrostem liczby rekordów i użytkowników mogą pojawić się również wydatki techniczne. Zastosowana architektura pozwala je ograniczyć, ale nie zastąpi finansowania wieloletnich prac dokumentacyjnych.
Projekt nie potrzebuje zatem pieniędzy wyłącznie na „utrzymanie strony”. Potrzebuje przede wszystkim instytucji, ludzi i środków pozwalających przekształcić działający prototyp w rzetelną bazę historyczną.
Bez reklam pomiędzy biogramami
Autor projektu nie chce, aby baza poświęcona żołnierzom Batalionów Chłopskich została przekształcona w komercyjny portal z przypadkowymi reklamami.
– Nie widzę tego, żeby baza z bohaterami służyła jako słup ogłoszeniowy. Co najmniej byłoby to niestosowne – podkreśla Wojciech Góreczny.
Nie wyklucza natomiast informowania o patronach, partnerach i sponsorach, którzy rzeczywiście sfinansowaliby opracowanie kolejnych części zbioru albo pracę zespołu historyków.
Informacja o instytucji wspierającej digitalizację nie byłaby tym samym co reklamy wyświetlane między biogramami. Patroni lub sponsorzy mogliby zostać wskazani na osobnej podstronie, bez ingerowania w treść i sposób prezentowania historii.
Takie rozwiązanie pozwoliłoby zachować powagę projektu, a jednocześnie zapewnić środki potrzebne do jego rozbudowy.
Lubelszczyzna mogłaby dać pierwszy impuls
Lubelszczyzna należała do najważniejszych obszarów działalności Batalionów Chłopskich. Silne struktury konspiracyjnego ruchu ludowego, działalność oddziałów partyzanckich i opór przeciwko niemieckim wysiedleniom sprawiają, że właśnie tutaj projekt mógłby znaleźć naturalnego gospodarza.
Istotny jest także związek wydawnictwa z Lublinem. Kolejne tomy słownika powstawały przy udziale Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego, a redaktorem opracowania był związany z regionem Marian Wojtas.
Lubelska uczelnia lub instytucja naukowa mogłaby rozpocząć prace od żołnierzy działających na terenie regionu. Z czasem bazę można byłoby rozwijać we współpracy z archiwami, muzeami regionalnymi, bibliotekami, stowarzyszeniami historycznymi i rodzinami uczestników konspiracji.
Autor systemu próbował już zainteresować projektem instytucje oraz osoby związane ze środowiskiem ludowym. Rozmawiał między innymi z asystentką europosła Krzysztofa Hetmana. Kontakty te nie przyniosły dotąd konkretnej propozycji przejęcia ani sfinansowania dalszych prac.
Problemem nie jest więc brak technologii. Gotowy system istnieje. Brakuje instytucji, która zechce potraktować go jako początek wieloletniego projektu naukowego.
Rocznica powołania BCh może być okazją
Święto Żołnierzy Batalionów Chłopskich obchodzone jest 8 października. Data upamiętnia zaprzysiężenie w 1940 roku Franciszka Kamińskiego na komendanta organizacji wojskowej ruchu ludowego. Informację tę podaje Instytut Pamięci Narodowej.
Tegoroczne jesienne uroczystości mogłyby stać się okazją do publicznego przedstawienia projektu i rozpoczęcia rozmów z uczelniami, muzeami oraz instytucjami związanymi z ruchem ludowym.
Coroczne obchody zwykle skupiają się na przypomnieniu zasług formacji, uroczystościach przy pomnikach i składaniu wieńców. Cyfrowa baza mogłaby stać się bardziej trwałą formą upamiętnienia – pozwalającą zachować nazwiska, fotografie i życiorysy konkretnych ludzi.
Nie zastąpiłaby archiwów, książek ani badań naukowych. Mogłaby jednak pomóc w łączeniu rozproszonych wiadomości i ułatwić rodzinom odnajdywanie informacji o krewnych.
Gotowy system czeka na gospodarza
Projekt Wojciecha Górecznego pokazuje, że w przedsięwzięciach związanych z cyfryzacją historii największą przeszkodą nie zawsze jest brak technologii.
W tym przypadku powstała już działająca aplikacja z tysiącami rekordów, panelem archiwisty, narzędziami administracyjnymi i przygotowaną architekturą techniczną. Autor nie chce jednak otwierać jej bez odpowiedzialnego zaplecza naukowego.
Publiczne udostępnienie obecnych 3300 biogramów byłoby stosunkowo łatwe. Znacznie trudniejsze jest zapewnienie, że informacje będą poprawne, odpowiednio opisane i systematycznie uzupełniane.
Do wykonania pozostaje ogromna praca: cyfryzacja pozostałych tomów, weryfikacja dziesiątek tysięcy rekordów, dotarcie do materiałów nieuwzględnionych w słowniku i stworzenie zasad przyjmowania kolejnych zgłoszeń.
Pierwszy krok został jednak wykonany. Techniczna podstawa cyfrowej bazy żołnierzy Batalionów Chłopskich już istnieje.
Teraz potrzebna jest uczelnia lub instytucja, która zdecyduje się ją przejąć i rozwijać.
Źródła
Informacje o projekcie, działaniu systemu, liczbie wprowadzonych rekordów, zastosowanej technologii oraz dotychczasowych próbach pozyskania partnera przekazał redakcji PolskieHistorie.pl Wojciech Góreczny.
- Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Lublinie: „Ukazał się tom VII «Słownika biograficznego żołnierzy Batalionów Chłopskich»”
- Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Lublinie: opis wydawniczy VII tomu słownika
- Instytut Pamięci Narodowej: „Przez walkę do zwycięstwa”
- Instytut Pamięci Narodowej: obchody rocznicy powołania Batalionów Chłopskich

Dodaj komentarz