Kopiec Kościuszki miał być tylko początkiem. Planowano osadę dla weteranów i pomoc krewnym Naczelnika

Kopiec Kościuszki w Krakowie miał być czymś więcej niż monumentalnym grobowcem-pomnikiem. Twórcy przedsięwzięcia planowali stworzenie u jego stóp osady związanej z ludźmi walczącymi u boku Naczelnika. Ze składek chciano również pomóc jego krewnym znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej. Mało znane szczegóły tego zamierzenia zachowały się w dokumentach z początku XIX wieku.

Po śmierci Tadeusza Kościuszki szybko pojawiła się myśl o stworzeniu poświęconego mu pomnika. Ostatecznie zdecydowano się na formę nawiązującą do dawnych krakowskich kopców Krakusa i Wandy. Prace na wzgórzu św. Bronisławy rozpoczęto w 1820 roku.

Nie miało to być jednak wyłącznie wielkie usypisko ziemi upamiętniające bohatera insurekcji.

Nie tylko kopiec

W odezwie Komitetu Zarządzającego Budową Mogiły Tadeusza Kościuszki z 7 stycznia 1821 roku dokładnie przedstawiono zamierzenia związane z przedsięwzięciem.

Sam koszt usypania mogiły szacowano na 40 tys. złotych polskich. Planowano kopiec o średnicy 80 łokci u podstawy i wysokości 40 łokci. Na szczycie miał znaleźć się kamień z napisem „Kościuszce”.

Na tym jednak zamierzenia komitetu się nie kończyły.

W odezwie pojawił się pomysł wykupienia terenu wokół kopca i stworzenia tam osady noszącej imię Kościuszki. Miały w niej zamieszkać rodziny związane z ludźmi, którzy walczyli pod jego dowództwem. Osadnicy mieli otrzymać ziemię i domy, a jednocześnie stać się swoistymi opiekunami miejsca pamięci.

Była to więc znacznie bardziej rozbudowana koncepcja niż samo wystawienie pomnika.

Cztery gospodarstwa pod Kopcem

Pomysł nie zniknął po zakończeniu usypywania Kopca. Badaczka dziejów monumentu Ewa Danowska wskazuje, że Komitet Budowy Pomnika Tadeusza Kościuszki nadal próbował doprowadzić do utworzenia osady włościańskiej składającej się z czterech gospodarstw. Miały one trafić do rodzin uczestników bitwy pod Racławicami.

Realizacja okazała się jednak trudna. Jednym z problemów było pozyskanie odpowiedniego terenu. Ostatecznie 2 lipca 1830 roku zakupiono ziemię należącą do krakowskich norbertanek. Według opracowań chodziło o około 40 mórg. Zaczęto następnie urządzać pierwsze gospodarstwo.

Zamieszkał w nim Kalikst Waligórski, syn żołnierza kościuszkowskiego, od lat związany również z dozorem nad samym Kopcem. Źródła różnią się nieco w datowaniu momentu jego osiedlenia – pojawiają się lata 1836–1840 – ale zgodne są co do tego, że było to jedyne gospodarstwo, którego realizację doprowadzono tak daleko. Planowanej czterogospodarstwowej osady nigdy w pełni nie zbudowano.

Pieniądze miały trafić także do krewnych Kościuszki

Jeszcze ciekawszy jest drugi, dziś niemal zapomniany element przedsięwzięcia. W odezwie z 1821 roku napisano o dwóch młodych synowicach Kościuszki, które miały pozostawać w trudnym położeniu materialnym. Komitet zamierzał przeznaczyć część darów składanych ku czci Naczelnika właśnie na poprawę ich sytuacji.

Nie był to jedynie niezrealizowany zamiar. Z późniejszego zestawienia finansowego Komitetu wynika, że spośród zebranych do czerwca 1825 roku ponad 178 tys. złotych polskich 30 tys. przeznaczono na wyposażenie krewnych Kościuszki określanych jako sieroty.

To ważny szczegół, bo pokazuje, że zbiórka prowadzona pod hasłem budowy pomnika miała znacznie szerszy charakter.

W 1825 roku ponownie poproszono o pieniądze

Po zakończeniu zasadniczych prac przy Kopcu sprawa osady powróciła.

W marcu 1825 roku Komitet wystosował kolejną odezwę. Informował w niej, że sama mogiła została już usypana, a sytuację krewnych Kościuszki zabezpieczono. Nadal brakowało jednak środków na realizację osady.

Dokumenty zachowane w Archiwum Państwowym w Lublinie pokazują, że pod koniec 1825 roku rozpoczęto kolejną akcję składkową. Tym razem pieniądze miały służyć przede wszystkim urządzeniu czterech gospodarstw dla weteranów kościuszkowskich i ich rodzin – zakupowi ziemi, budowie domów, zapewnieniu inwentarza oraz pierwszych zasiewów. Akcja była prowadzona nie tylko w Krakowie. Odezwa została rozesłana za pośrednictwem administracji Królestwa Polskiego do kolejnych województw i miast.

To kolejny dowód na to, że Kopiec od początku traktowano jako przedsięwzięcie o znaczeniu ogólnonarodowym.

Z pomnika miało powstać żywe miejsce pamięci

Pierwotna koncepcja otoczenia Kopca Kościuszki była więc znacznie bardziej rozbudowana od tego, co widzimy dziś. Na wzgórzu miał dominować monumentalny ziemny pomnik, ale u jego stóp miały funkcjonować gospodarstwa ludzi związanych z tradycją insurekcji. Osada miała jednocześnie zapewniać im utrzymanie i tworzyć symboliczną straż nad miejscem pamięci.

Do tego dochodził jeszcze zamiar materialnego wsparcia krewnych Kościuszki.

Ostatecznie większości tego projektu nie udało się zrealizować. Powstał Kopiec, natomiast osada zatrzymała się zasadniczo na jednym gospodarstwie. W połowie XIX wieku teren wzgórza został przejęty przez Austriaków, którzy otoczyli monument rozbudowanymi fortyfikacjami.

Bibliografia

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

lub

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Moje wydanie0