W 1937 roku 100 tys. osób słuchało radia w Warszawie

Z okazji Dnia Radia Kurjer Warszawski przedstawił mapę pokazującą rozmieszczenie abonentów radiowych w poszczególnych częściach stolicy. Zestawienie sporządzono według okręgów pocztowych, które w przybliżeniu odpowiadały granicom warszawskich dzielnic.

Największe zagęszczenie odbiorników odnotowano w Śródmieściu. To właśnie tam mieszkała ponad połowa wszystkich słuchaczy radia w Warszawie. Nie powinno to dziwić. W centrum koncentrowało się życie administracyjne, handlowe i kulturalne miasta, a mieszkańcy należeli zwykle do lepiej sytuowanych warstw społecznych.

Inaczej wyglądała sytuacja w rozwijających się dzielnicach mieszkaniowych. Żoliborz i Mokotów były już wówczas ważnymi częściami miasta, jednak liczba abonentów radiowych pozostawała tam znacznie niższa niż w centrum. Autorzy artykułu zwracali uwagę, że w obu dzielnicach wciąż znajdowało się wiele mieszkań pozbawionych odbiorników.

Podobnie oceniano Pragę, gdzie dostrzegano jeszcze duże możliwości dalszej radiofonizacji. W oczach współczesnych obserwatorów nie było to jedynie zagadnienie techniczne. Liczba odbiorników radiowych stanowiła także pewien wskaźnik poziomu życia mieszkańców i stopnia nowoczesności poszczególnych części miasta.

Najsłabiej wyposażone w radio pozostawały dzielnice robotnicze. Wymieniano między innymi Bródno, Targówek, Grochów i Czerniaków. To właśnie tam szczególne nadzieje wiązano z tańszymi odbiornikami detektorowymi. Były one znacznie prostsze od aparatów lampowych, ale kosztowały mniej i pozwalały na odbiór podstawowych audycji radiowych.

W 1937 roku ich popularność miała dodatkowo wzrosnąć dzięki obniżeniu opłat abonamentowych. Posiadacze takich odbiorników mogli już korzystać nie tylko z programu ogólnopolskiego, lecz także z lokalnej rozgłośni Warszawa II. Dla wielu rodzin był to pierwszy krok do regularnego kontaktu z radiem.

Według danych przytoczonych przez „Kurjer Warszawski” stolica posiadała wówczas ponad 105 tysięcy odbiorników radiowych. Był to wynik imponujący na tle wielu regionów Polski. Jednocześnie autorzy zauważali, że Warszawa nadal pozostawała w tyle za największymi metropoliami Europy Zachodniej.

Źródło: „Kurjer Warszawski”, R. 117, nr 146 (30 maja 1937), dodatek.

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *