Poznań po wojnie. Szkoły, tramwaje i mosty wracały do życia

Kilka lat po zakończeniu wojny Poznań był miastem, które wciąż nosiło ślady zniszczeń, ale jednocześnie bardzo szybko odbudowywało codzienne życie. Nie chodziło wyłącznie o naprawę murów, ulic i kamienic. Równie ważne było przywrócenie szkół, komunikacji miejskiej, wodociągów, mostów i połączeń między dzielnicami. Prasowy materiał z początku lat 50. przynosi interesujący obraz miasta w okresie intensywnej odbudowy. Wśród najcenniejszych informacji znajdują się konkretne liczby: stan budynków szkolnych, odbudowa sieci tramwajowej, rozwój taboru, plany nowych linii oraz inwestycje mostowe i wodociągowe.

Według tego zestawienia Poznań liczył wówczas około 300 tysięcy mieszkańców. Był już nie tylko miastem odbudowującym się po wojnie, lecz także ośrodkiem, który zaczynał planować dalszy rozwój. Szczególnie widoczne było to w komunikacji, szkolnictwie i rozbudowie dzielnic położonych dalej od centrum.

Miasto wracało do ruchu

Jednym z najważniejszych zadań pierwszych lat po wojnie było przywrócenie komunikacji miejskiej. Bez tramwajów trudno było mówić o normalnym funkcjonowaniu dużego miasta. Ludzie musieli dojeżdżać do pracy, szkół, urzędów i zakładów. Odbudowa transportu była więc jednym z warunków powrotu Poznania do codzienności. W materiale podano, że pod koniec 1945 roku Miejskie Poznańskie Koleje Elektryczne dysponowały już 74 procentami przedwojennej sieci. Było to zaledwie kilka miesięcy po zakończeniu działań wojennych, co dobrze pokazuje tempo prac przy przywracaniu komunikacji.

Jeszcze ciekawsza jest informacja o taborze. W następnym roku jego stan miał wzrosnąć do 113 procent stanu przedwojennego. Oznaczało to, że komunikacja miejska nie tylko odzyskiwała dawną sprawność, ale w niektórych wymiarach przekraczała poziom sprzed wojny. Poznańskie tramwaje przewoziły rocznie o 58 milionów pasażerów więcej niż w latach przedwojennych. To liczba, która mówi wiele o powojennym mieście. Tramwaj stawał się podstawowym środkiem przemieszczania się coraz większej liczby mieszkańców, a sam Poznań był organizmem bardziej ruchliwym, gęściej zaludnionym i mocniej zależnym od transportu zbiorowego.

Szkoły były jednym z największych problemów

Po wojnie Poznań posiadał 68 gmachów szkolnych, ale zaledwie 20 z nich nadawało się do użytku. Ta proporcja dobrze pokazuje skalę problemu. Odbudowa miasta oznaczała więc także konieczność stworzenia miejsc, w których dzieci i młodzież mogłyby normalnie się uczyć. W kolejnych latach przystąpiono do naprawy i rozbudowy szkolnej infrastruktury. W 1945 roku ukończono budowę szkoły przy ulicy Szamotulskiej. Wspomniano także o rozpoczęciu budowy szkoły na Ratajach oraz o Domu Społecznym w Junikowie.

Rataje, Junikowo, Antoninek. Poznań wychodził poza centrum

Powojenne inwestycje pokazują zmianę myślenia o mieście. Odbudowa była konieczna, ale równolegle planowano rozbudowę Poznania i silniejsze połączenie centrum z bardziej oddalonymi dzielnicami. Wśród wymienionych inwestycji znalazła się budowa linii tramwajowej do Junikowa. Wspomniano również o budowie dwóch torów tramwajowych na ulicy Dąbrowskiego oraz o linii „trolleybusowej” do Antoninka. W planach pojawiały się także nowe linie autobusowe i „trolleybusowe”, które miały połączyć dalsze części Poznania z centrum. Przedłużone tory tramwajowe miały liczyć około 23 tysiące metrów. To znaczna rozbudowa, pokazująca skalę planowanych zmian.

Wodociągi i kolektor, czyli infrastruktura niewidoczna, ale konieczna

Planowano zaopatrzenie w wodę wszystkich dzielnic miasta. Wspomniano również o budowie dużego kolektora. Tego typu inwestycje nie były tak widoczne jak nowe domy, szkoły czy mosty, ale bez nich rozwój Poznania byłby niemożliwy. Wodociągi, kanalizacja i urządzenia komunalne tworzyły podstawę codziennego funkcjonowania miasta. Rozbudowa infrastruktury technicznej pokazuje, że powojenny Poznań nie tylko odtwarzał to, co istniało wcześniej. Miasto przygotowywało się także do dalszego wzrostu liczby mieszkańców i zabudowy nowych obszarów.

Mosty jako warunek odbudowy miasta

W powojennym Poznaniu ich znaczenie było ogromne. Miasto przecięte Wartą i Cybiną nie mogło sprawnie funkcjonować bez odbudowanych przepraw. Mosty były potrzebne komunikacji miejskiej, transportowi, dojazdom do pracy i codziennym przejściom mieszkańców. W artykule wymieniono budowę mostu Juliana Marchlewskiego, odbudowę mostu Bolesława Chrobrego i mostu Cybińskiego oraz budowę mostu Południowego. Każda z tych inwestycji miała znaczenie praktyczne, ale razem tworzyły obraz miasta, które odbudowywało swój układ komunikacyjny.

Szkoły, przedszkola i domy społeczne

W planach dalszej rozbudowy Poznania były także inwestycje oświatowe i społeczne. Przewidywano budowę czterech szkół podstawowych, centralnej szkoły specjalnej, żeńskiej szkoły zawodowej, sześciu przedszkoli na przedmieściach, pięciu przedszkoli w centrum oraz pięciu domów społecznych. Ten zestaw dobrze pokazuje, jakie potrzeby uznawano za najważniejsze. Odbudowane miasto potrzebowało nie tylko mieszkań i komunikacji, ale też miejsc nauki, opieki i życia społecznego. Szczególnie istotne były przedszkola i szkoły, bo po wojnie problem lokali edukacyjnych był jednym z najpilniejszych. Warto zwrócić uwagę na podział między centrum a przedmieścia. Planowane przedszkola na przedmieściach pokazują, że rozwój miasta miał obejmować także te obszary, które przed wojną i tuż po niej mogły być słabiej wyposażone w infrastrukturę społeczną.

Poznań odbudowywał codzienność

Odbudowa nie oznaczała wyłącznie remontu reprezentacyjnych budynków. Była znacznie bardziej przyziemna i praktyczna. Trzeba było uruchomić tramwaje, naprawić mosty, zapewnić wodę, odbudować szkoły, zorganizować przedszkola i połączyć dzielnice z centrum. To właśnie te działania sprawiały, że miasto mogło znów funkcjonować jako całość.

Najbardziej wymowne pozostają liczby. Tylko 20 z 68 szkolnych gmachów nadawało się po wojnie do użytku. Pod koniec 1945 roku MPK miało już 74 procent przedwojennej sieci. Rok później tabor osiągnął 113 procent stanu sprzed wojny. Tramwaje przewoziły o 58 milionów pasażerów więcej rocznie niż przed wojną. Planowano około 23 tysięcy metrów nowych torów tramwajowych.

Źródło: Express Poznański, 1951 nr 198

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *