Malbork należy do tych miejsc, których nie da się zamknąć w jednym prostym skojarzeniu. Najczęściej mówi się o nim przez pryzmat zamku krzyżackiego — potężnej ceglanej warowni nad Nogatem, która przez wieki była symbolem siły Zakonu. Ale historia Malborka jest znacznie szersza. To także dzieje miasta związanego przez ponad trzy stulecia z państwem polskim, miejsce królewskich pobytów, siedziba władz wojewódzkich i starościńskich, dawny ośrodek menniczy, a po 1945 roku — miasto zniszczone, lecz nadal imponujące swoim zabytkowym dziedzictwem.

Po II wojnie światowej Malbork był jednym z tych miast, w których ruina i wielka historia znajdowały się obok siebie. Zamek, choć ciężko uszkodzony, wciąż górował nad okolicą. Porozbijane dachy, uszkodzone baszty, zawalone sklepienia i zniszczone partie murów nie przekreśliły jego znaczenia. Przeciwnie — już wtedy było jasne, że to jeden z najważniejszych zabytków w Polsce, który trzeba ratować.
Zanim powstał krzyżacki Marienburg
Teren dzisiejszego Malborka miał swoją historię jeszcze przed pojawieniem się Krzyżaków. Według dawnych przekazów w miejscu, gdzie później rozwinęło się miasto, miał znajdować się święty dąb pogański. Na początku XIII wieku książęta mazowieccy mieli wznieść tam drewniany kościółek pod wezwaniem Matki Boskiej. Świątynia została później spalona przez Prusów.
W okolicy działały misje chrześcijańskie związane z ziemiami polskimi. Wspominano o działalności św. Wojciecha, a także cystersa Gotfryda z Łekna w Wielkopolsce. Polscy cystersi i norbertanie mieli prowadzić tu działalność misyjną i wykupywać pruskie dziewczęta skazywane na śmierć zgodnie z dawnymi zwyczajami pogańskimi. Sama nazwa wcześniejszej osady występowała w formach Alyem, Algo lub Algent. Wywodzono ją z języka pomerańskiego od słowa oznaczającego ił. Dopiero później pojawiła się niemiecka nazwa Marienburg, związana z zamkiem i kultem maryjnym Zakonu.
Krzyżacka twierdza nad Nogatem
Krzyżacy szybko dostrzegli obronne znaczenie miejsca położonego na prawym brzegu Nogatu. Naturalną ochronę dawał łuk rzeki, a od wschodu teren zabezpieczały bagna. W średniowieczu wody Zalewu Wiślanego podchodziły znacznie bliżej niż dziś, co dodatkowo wzmacniało strategiczne położenie warowni.
W 1274 roku Krzyżacy wznieśli w tym miejscu pierwszy zamek, początkowo drewniany, otoczony palisadą. Dwa lata później, w 1276 roku, przy zamku założono miasto na prawie chełmińskim. Ludność Malborka od początku była mieszana. W akcie lokacyjnym wymieniano obok Prusów także Polaków, którzy mieli podlegać sądownictwu miejskiemu. Już w średniowieczu istniał tu również kościół parafialny pod wezwaniem św. Jana Ewangelisty.
Rozbudowa zamku trwała przez dziesięciolecia. Ważnym momentem było zniszczenie słowiańskiej twierdzy Czantyr, położonej w widłach Nogatu i Wisły. Materiał budowlany — kamień i cegłę — Krzyżacy przewozili Nogatem i wykorzystywali przy wznoszeniu nowej warowni. Z czasem Malbork stał się jednym z głównych punktów państwa zakonnego nad Bałtykiem, obok takich ośrodków jak Toruń, Chełmno czy Kwidzyn.
Decydująca zmiana nastąpiła na początku XIV wieku. W 1306 roku zapadła decyzja o przeniesieniu siedziby wielkiego mistrza z Wenecji do Malborka. Od tego momentu zamek zaczął pełnić rolę centrum władzy Zakonu Krzyżackiego. Istniał już Zamek Górny, a rozpoczęto budowę Zamku Średniego. Przez całe XIV stulecie rozbudowywano ogromny kompleks, który z czasem stał się jedną z największych średniowiecznych warowni Europy.
Grunwald, oblężenie i kula Jagiełły
Po bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku wojska Władysława Jagiełły podeszły pod Malbork i rozpoczęły oblężenie zamku. Twierdza nie została jednak zdobyta. Oblężenie przerwano m.in. z powodu chorób w wojsku oraz skomplikowanej sytuacji politycznej.
Z tym epizodem związana jest jedna z najbardziej znanych tradycji zamkowych: tzw. kula Jagiełły. Wskazywano ją w jednej z sal pałacu wielkiego mistrza. Według przekazu miała być śladem ostrzału prowadzonego podczas oblężenia. Niezależnie od tego, jak oceniać samą legendę, pokazuje ona, jak silnie Malbork został związany w pamięci historycznej z wielką wojną polsko-krzyżacką.
Malbork w rękach polskich
Przełom nastąpił w czasie wojny trzynastoletniej. W 1457 roku Malbork został przekazany Kazimierzowi Jagiellończykowi. Stało się to po wykupieniu zamku od wojsk zaciężnych, którym Krzyżacy zalegali z żołdem. Komendantem tych oddziałów był Czech Ulrich Czerwonka. Za 436 tysięcy florenów węgierskich twierdza przeszła w ręce króla polskiego.
Z tym momentem wiązano przekaz o wjeździe Kazimierza Jagiellończyka przez tzw. bramę wspomnień. Po królewskim wjeździe bramę miano zamurować, aby nikt więcej nie przechodził nią po nim. Przytaczano też dawną kronikarską notatkę zapisaną charakterystyczną pomorską polszczyzną: „Thą bramą król bil wyachal, zebi dosthal Malborku”.
Od 1457 roku aż do I rozbioru Polski Malbork pozostawał w granicach państwa polskiego. Był siedzibą władz wojewódzkich i starościńskich. Ten okres trwał ponad 315 lat — do 13 września 1772 roku. Oznacza to, że polski rozdział w historii Malborka był znacznie dłuższy niż często utrwalone w powszechnej pamięci skojarzenie wyłącznie z Zakonem Krzyżackim.
Zamkiem i województwem zarządzali przedstawiciele znanych rodzin polskich. Wśród wojewodów i urzędników pojawiały się nazwiska Bażyńskich, Rabów, Czemów, Działyńskich, Konarskich, Weyherów, Bąkowskich, Gnińskich, Bielińskich, Denhoffów, Łosiów, Prebendowskich, Kiszewskich, Czapskich.
Malbork odwiedzali również polscy królowie. W 1504 roku przebywał tu Aleksander Jagiellończyk. W 1526 roku, po hołdzie pruskim, przez miesiąc bawił tu Zygmunt Stary. W 1572 roku Stefan Batory sprawował w Malborku sądy nad zbuntowanym Gdańskiem. Parokrotnie przebywał tu Zygmunt III Waza. W czasie wojen szwedzkich pojawił się Władysław IV. W 1690 roku do Malborka przybył Jan III Sobieski. Z miastem związany był także August II Mocny, a schronienia szukał tu Stanisław Leszczyński.
Mennica i polskie monety z Malborka
Malbork miał także znaczenie gospodarcze. Podobnie jak Toruń, Gdańsk, Elbląg czy Ryga, był jednym z miast, w których działała mennica królewska. Bito tu monety polskie, szczególnie przeznaczone dla ziem pruskich.
W 1525 roku sejm malborski uchwalił reformę monety, mającą uporządkować stosunki monetarne. Mennica działała zwłaszcza w czasach Stefana Batorego. W latach 1584 i 1585 prowadzili ją bracia Goebel. Bito w niej przede wszystkim szelągi, ale także grosze, trojaki i dukaty. Za panowania Zygmunta III od 1591 do 1601 roku Malbork wybijał już monety koronne.
Na monetach pojawiały się znaki mincerzy malborskich: pierścień Gobeliusza, trójkąt Gonzalo lub litera M oznaczająca Malbork. Były to często starannie wykonane trzeciaki, szelągi, trojaki, szóstaki koronne i monety złote.
Zamek po rozbiorach
Po I rozbiorze Polski Malbork znalazł się pod panowaniem pruskim. Początkowo nowi właściciele nie traktowali zamku jako zabytku wymagającego szczególnej ochrony. Fryderyk II urządził w nim koszary, a w pałacu wielkiego mistrza umieszczono tkalnię oraz tkaczy z rodzinami.
Dopiero w XIX wieku, pod wpływem romantycznego zainteresowania średniowieczem, rozpoczęto działania zmierzające do odbudowy zamku. Niemieccy romantycy, z Goethem na czele, nawoływali do ratowania malborskiej warowni. Prace rekonstrukcyjne prowadzono przez około sto lat. Ich efektem było przywrócenie wielu partii zamku, choć nadano mu zarazem charakter zgodny z ówczesną niemiecką wizją średniowiecza.
Ogrom ceglanej warowni
Zamek malborski imponował nie tylko historią, ale przede wszystkim skalą. Jego zabudowania ciągnęły się na około 600 metrów długości i 270 metrów szerokości. Pod względem rozmiarów miał sześciokrotnie przewyższać Wawel. Była to prawdziwa góra cegły, kamienia, murów, baszt, flankowań, sal, dziedzińców i korytarzy.
Kompleks wzniesiono głównie w stylu gotyckim z czerwonej cegły. Szczególną oryginalność dawały mu jednak elementy ornamentyki wschodniej i arabskiej, widoczne zwłaszcza w pałacu wielkiego mistrza. Dzięki nim wnętrza zyskiwały formy niespotykane w północnoeuropejskiej architekturze tego typu.
Do zamku prowadziły głębokie fosy i pięć potężnych bram. Część z nich zamykano bronami opuszczanymi na kołowrotach. Po przejściu przez kolejne przejazdy wchodziło się do Zamku Średniego i Wysokiego, gdzie układ dziedzińców, krużganków, cel, korytarzy i sal tworzył wrażenie osobnego, zamkniętego świata.
Jedną z najwspanialszych przestrzeni był Wielki Refektarz, zwany także salą rycerską. Jego palmowe sklepienie opierało się na granitowych kolumnach. W niszach okien znajdowały się herby i nazwiska rodzin, które wspierały odbudowę zamku w czasach pruskich i niemieckich. Wśród nich można było znaleźć także nazwiska polskie.
Do najpiękniejszych wnętrz należał refektarz letni z widokiem na Nogat. Właśnie tam wskazywano kulę Jagiełły, dlatego salę tę nazywano także grunwaldzką. Na piętrze znajdowały się gotyckie sale, m.in. jadalna i kapitulna ze sklepieniem opartym na trzech kolumnach. Wysoki Zamek miał również salę rycerską, której sklepienie zostało uszkodzone.
Zamek zachował też partie romańskie, wsparte na ciężkich kolumnach. Osobne wrażenie robiły ponure sypialnie zakonne. Z boku założenia znajdowała się wieża Gdanisko, połączona z zamkiem długim, wąskim korytarzem. Pełniła funkcję wieży ustępowej, podobnie jak analogiczne rozwiązania znane z innych krzyżackich zamków, m.in. z Torunia.
Kuchnie, młyn, ogrzewanie i cela pokutnicza
Malbork był nie tylko reprezentacyjną twierdzą, ale też wielkim organizmem gospodarczym. W kuchniach Zamku Średniego i Wysokiego zachowały się elementy dawnego wyposażenia: otwarte paleniska, haki do wieszania całych sztuk bydła i zwierzyny pieczonych nad ogniem, a także urządzenia ułatwiające przenoszenie potraw do jadalni.
W zamku działał młyn o drewnianych kołach trybowych, poruszany pracą ręczną. Mechaniczne stemple służyły do bicia kaszy. Zachowane urządzenia pokazywały praktyczną stronę życia potężnej warowni.
Szczególnie interesujący był system ogrzewania. Już w XIV wieku zamek ogrzewano gorącym powietrzem. Wielkie kamienie rozgrzewano do czerwoności, a następnie wykorzystywano ich ciepło do ogrzewania wnętrz. Było to rozwiązanie techniczne świadczące o wysokim poziomie organizacji zamkowego życia.
Wśród miejsc o bardziej mrocznym charakterze znajdowała się cela pokutnicza. Była szeroka zaledwie na krok i długa na kilka kroków. W murze znajdowała się nisza do spania. Niewielkie, kwadratowe otwory wielkości cegły pozwalały skazanym spoglądać z góry na wnętrze kościoła i uczestniczyć w nabożeństwie, samemu pozostając niewidocznym.
W jednym z ciasnych dziedzińców stała drewniana szubienica w kształcie krzyża. Był to ponury symbol zamkowego wymiaru sprawiedliwości i surowej rzeczywistości średniowiecza.




Malbork w 1945 roku
Druga wojna światowa przyniosła Malborkowi ogromne zniszczenia. Walki o miasto rozpoczęły się 25 stycznia 1945 roku i trwały ponad siedem tygodni. Znaczenie strategiczne Malborka wynikało z jego położenia na skrzyżowaniu ważnych linii komunikacyjnych: z Królewca do Gdańska oraz z Warszawy przez Ciechanów w kierunku Gdańska, a także na trasach prowadzących ku Grudziądzowi i Toruniowi.
Potężne mury zamku, fosy i rozległe umocnienia nadawały się do obrony. Właśnie dlatego walki były tak zacięte. Miasto zostało zniszczone w około 50 procentach. Zamek również poważnie ucierpiał. Największe uszkodzenia dotknęły południową stronę założenia w rejonie kościoła zamkowego, który został zburzony. Wiele baszt i flankowań rozbito lub naruszono. Dachy były podziurawione pociskami, częściowo zrujnowane, a sklepienia poprzebijane i miejscami zawalone.
Mimo to całość nadal robiła ogromne wrażenie. Nawet po wojennych uszkodzeniach zamek pozostawał jednym z najpotężniejszych pomników średniowiecznego budownictwa w Europie. Skala założenia, zachowane wnętrza, mury i układ obronny pozwalały dostrzec dawną wielkość warowni.
Pierwsze prace ratunkowe
Po wojnie zamek pozostawał pod zarządem Muzeum Wojska Polskiego. W salach Zamku Średniego urządzono wystawę poświęconą współdziałaniu wojsk polskich i radzieckich przy wyzwalaniu ziem polskich. Pokazywano fotografie z walk, sztandary, obrazy i rzeźby związane z wojennymi zmaganiami.
Równocześnie prowadzono prace remontowe i zabezpieczające. Ratowano cenne fragmenty, naprawiano mury, a porozbijane dachy kryto dachówką, aby uchronić zabytek przed dalszą ruiną. Były to działania podstawowe, ale niezwykle ważne. Po latach wojny trzeba było przede wszystkim zatrzymać proces niszczenia i zabezpieczyć to, co ocalało. Dostrzegano, że Malbork powinien stać się jednym z najważniejszych celów wycieczek krajoznawczych. Nie chodziło wyłącznie o sam zamek. Także stare miasto zachowało zabytki o dużej wartości.
Stare miasto i gotyckie zabytki
Na terenie starego miasta niemal nieuszkodzony przetrwał dawny ratusz. Był to niewielki, ale bardzo interesujący przykład późnogotyckiej świeckiej architektury. W ówczesnym opisie podkreślano jego wyjątkową wartość jako zabytku miejskiego, odrębnego od monumentalnego kompleksu zamkowego.
Zachowały się również dwie bramy miejskie. Brama Mariacka była silnie uszkodzona, ale nadawała się do uratowania. Druga, określana jako brama Miejska, ucierpiała mniej. Ważnym zabytkiem był także gotycki kościół św. Jana Ewangelisty, mocno zniszczony w czasie wojny, lecz już znajdujący się w stanie odbudowy.
Źródło: Ziemia : ilustrowany miesięcznik krajoznawczy, 1950.09 nr 9

Dodaj komentarz