Co odkryto pod Placem Zamkowym w Warszawie?

Powojenna odbudowa Warszawy była nie tylko gigantycznym przedsięwzięciem budowlanym. Każda wbita łopata odsłaniała także kolejne warstwy historii miasta. W 1948 roku, podczas budowy Trasy W-Z i tunelu pod Placem Zamkowym, dokonano odkryć, które wzbudziły ogromne zainteresowanie archeologów, historyków i mieszkańców stolicy. Pod ziemią natrafiono zarówno na ślady osadnictwa sprzed wieków, jak i na pozostałości jednego z zapomnianych warszawskich klasztorów.

Niespodziewane znaleziska

Warszawa podnosiła się wówczas z ruin. W centrum miasta trwały intensywne roboty związane z budową Trasy W-Z – nowoczesnej arterii komunikacyjnej, która miała połączyć wschodnią i zachodnią część stolicy. Prace prowadzono w rejonie Placu Zamkowego oraz dawnego wiaduktu Pancera. Właśnie tam robotnicy natrafili na pozostałości dawnych warstw osadniczych. Jak informował „Głos Ludu”, odkryta warstwa kulturowa znajdowała się zaledwie kilkadziesiąt centymetrów pod powierzchnią placu. Znaleziono w niej fragmenty ceramiki, kości zwierzęce oraz inne ślady codziennego życia mieszkańców sprzed wielu stuleci.

Ślady osady starsze od miasta

Archeolodzy datowali odkryte znaleziska na XII–XIII wiek. Już wówczas zwracano uwagę, że mogą one świadczyć o istnieniu osady funkcjonującej na długo przed rozwojem średniowiecznej Warszawy. Dziś wiadomo, że początki osadnictwa na terenie późniejszej stolicy sięgają znacznie wcześniej niż pierwsze wzmianki o samym mieście. Jednak w latach czterdziestych XX wieku każde takie odkrycie było niezwykle cennym elementem układanki pozwalającej odtworzyć najstarsze dzieje Warszawy. Znaleziska z Placu Zamkowego stanowiły jeden z pierwszych ważniejszych sygnałów, że teren wokół Zamku Królewskiego był zamieszkany już wiele pokoleń przed powstaniem miasta znanego z późniejszych źródeł.

Dawne studnie pod ulicami stolicy

Podczas wykopalisk odkryto także pozostałości studni wyposażonych w drewniane ocembrowanie. Dla archeologów były to niezwykle cenne obiekty. Takie konstrukcje pozwalają badać warunki życia dawnych mieszkańców, a zachowane fragmenty drewna często umożliwiają dokładniejsze datowanie stanowisk archeologicznych. Odkrycie studni potwierdzało, że na tym terenie funkcjonowała stała zabudowa, a nie jedynie krótkotrwałe osiedle.

Klasztor Bernardynek

Drugim niezwykle interesującym odkryciem były odsłonięte fragmenty murów. Specjaliści zajmujący się ochroną zabytków uznali, że mogą to być relikty dawnego klasztoru Bernardynek. Według ówczesnych przypuszczeń natrafiono na część absydy kościoła klasztornego oraz pozostałości zabudowań przylegających do świątyni.

Klasztor Bernardynek przez stulecia stanowił element krajobrazu Warszawy. Znajdował się u stóp skarpy wiślanej, niedaleko Zamku Królewskiego. Jego los przypieczętowały wielkie inwestycje XIX wieku. W latach czterdziestych XIX stulecia rozpoczęto budowę monumentalnego wiaduktu Pancera, który miał usprawnić komunikację między górnym a dolnym miastem. Aby zrealizować tę inwestycję, dawny klasztor wraz z kościołem został rozebrany. Przez następne dziesięciolecia wydawało się, że po zabudowaniach nie pozostał żaden ślad.

Historia ukryta pod Warszawą

Odkrycia z 1948 roku pokazały, jak wiele warstw historii kryje grunt pod ulicami stolicy. Powojenna odbudowa Warszawy nie tylko przywracała miasto do życia, lecz również pozwalała zajrzeć głęboko w jego przeszłość. Pod ziemią odnaleziono zarówno ślady mieszkańców żyjących tu setki lat przed rozwojem Warszawy, jak i pozostałości zabytków, które zniknęły z powierzchni miasta jeszcze w czasach zaborów.

Czytaj także

Źródło: „Głos Ludu”, 1948 r., relacja z wykopalisk prowadzonych podczas budowy Trasy W-Z na Placu Zamkowym w Warszawie.

Fotografia 1948, fotopolska.eu

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

lub

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *