Nazywano ją księżniczką polskiego malarstwa. Historia niezwykłej Zofii Stryjeńskiej

W historii polskiej sztuki niewiele jest postaci równie barwnych i niepokornych jak Zofia Stryjeńska. Nazywano ją „księżniczką polskiego malarstwa”, a jej charakter, talent i życiorys sprawiły, że do dziś pozostaje jedną z najbardziej fascynujących artystek XX wieku. Tworzyła obrazy, ilustracje, plakaty i projekty dekoracyjne, a jej twórczość zachwycała zarówno Polskę, jak i najważniejsze europejskie stolice.

Przyszła na świat 13 maja 1891 roku w Krakowie jako Zofia Lubańska. Była córką Tadeusza Grzymały-Lubańskiego, prezesa Izby Handlowej w Krakowie, oraz Anny ze Skrzyńskich. Dorastała w licznej rodzinie – miała dwóch braci i trzy siostry. Już od młodości przejawiała zainteresowanie sztuką, ale także dużą niezależność i upór, które później stały się jej znakiem rozpoznawczym.

Jeszcze jako bardzo młoda osoba współpracowała z prasą – tworzyła dla czasopism „Rola” i „Głos Ludu”. W 1909 roku rozpoczęła naukę w szkole malarskiej dla kobiet prowadzonej przez Marię Niedzielską. Dwa lata później ukończyła ją z wyróżnieniem, zdobywając odznaczenia za malarstwo i sztukę stosowaną.

Przełomowym momentem okazała się podróż przez Austro-Węgry do Włoch, którą odbyła wspólnie z ojcem. Zwiedzała galerie i muzea Wiednia oraz Wenecji. Właśnie wtedy podjęła decyzję, że całkowicie poświęci swoje życie sztuce.

Szybko jednak okazało się, że droga do artystycznej kariery nie będzie prosta. W tamtym czasie kobiety nie mogły studiować w monachijskiej akademii sztuk pięknych. Dla Stryjeńskiej nie był to jednak problem nie do pokonania. W 1911 roku wyjechała do Monachium przebrana za własnego brata i pod nazwiskiem Tadeusz Grzymała rozpoczęła naukę. Przez pewien czas jej mistyfikacja pozostawała tajemnicą. Dopiero po kilku miesiącach prawda wyszła na jaw.

Ten epizod przeszedł do historii jako jedna z najbardziej niezwykłych historii związanych z polską sztuką początku XX wieku. Pokazywał też charakter samej artystki – nie godziła się na ograniczenia, które narzucała epoka.

Po wybuchu I wojny światowej zaangażowała się w działalność patriotyczną i popierała ruch legionowy związany z Józef Piłsudski. Projektowała ilustracje do pieśni legionowych, które później trafiały na pocztówki.

Prawdziwy rozkwit jej kariery nastąpił jednak w okresie międzywojennym. Współtworzyła grupę artystyczną „Rytm” i wypracowała własny, łatwo rozpoznawalny styl. Łączyła nowoczesność z motywami ludowymi, inspiracjami słowiańskimi i polską tradycją.

Międzynarodowe uznanie przyszło szczególnie po sukcesie w Paryżu. W 1925 roku zdobyła aż cztery Grand Prix za malarstwo ścienne, plakat, ilustrację książkową i tkaninę dekoracyjną. Było to osiągnięcie bez precedensu.

Jej twórczość ceniono w wielu europejskich miastach – od Paryża i Londynu po Wiedeń, Wenecję i Sztokholm. Otrzymała również francuską Legię Honorową, a w Polsce kolejne prestiżowe wyróżnienia – złoty medal na Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu, Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski oraz Złoty Wawrzyn Polskiej Akademii Literatury.

Tworzyła nie tylko obrazy. W 1928 roku wspólnie z Władysławem Ostrowskim dekorowała warszawskie kamieniczki na Starym Mieście. Niestety dzieła te nie przetrwały wojny – zostały zniszczone podczas Powstanie Warszawskie.

Artystka projektowała również wnętrza słynnych polskich transatlantyków – MS Batory i MS Piłsudski. Przygotowywała projekty dla firmy Wedel, tworzyła dekoracje i opakowania czekolad, a pod koniec lat trzydziestych opracowała scenografię i kostiumy do baletu „Harnasie”.

Mimo ogromnej sławy i sukcesów jej późniejsze życie nie było łatwe. Po wojnie znalazła się poza krajem i stopniowo odsuwała się od głównego nurtu życia artystycznego. Zmarła w Genewie w 1976 roku.

Dziś jej prace przeżywają renesans zainteresowania. Charakterystyczne ilustracje inspirowane folklorem, słowiańskością i polską kulturą stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli rodzimej sztuki XX wieku. Historia Zofii Stryjeńskiej pokazuje, że talent czasem wymaga nie tylko pracy, ale również odwagi, by iść pod prąd.

Bibliografia:

Piotr Łopuszański, Blask i nędza życia Zofii Stryjeńskiej [http://podkowianskimagazyn.pl/nr44/stryjenska.htm – dostęp styczeń
2018]

Stryjeńska z Lubańskich Zofia [http://www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/zofia-stryjenska-z-lubanskich – dostęp styczeń 2018]

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *