W niewielkich Wierzchowiskach w powiecie janowskim powstała świątynia, która stała się czymś więcej niż tylko miejscem modlitwy. Jej budowa była wspólnym dziełem właścicieli majątku, okolicznych gospodarzy i mieszkańców pobliskich wsi.

Kaplica stanęła w malowniczym otoczeniu, na terenie majątku należącego do Zofii i Gustawa Świdów. Była budowlą drewnianą, ale przemyślaną i funkcjonalną — mogła pomieścić około 400 osób, co jak na warunki wiejskie stanowiło znaczną przestrzeń. Projekt przygotował bezinteresownie warszawski architekt Julian Dzierżanowski, który nie tylko opracował koncepcję, ale również osobiście nadzorował przebieg prac. Dzięki temu budowę ukończono sprawnie i bez większych opóźnień.
Choć inicjatywa wyszła od właścicieli majątku, inwestycja szybko przestała być przedsięwzięciem prywatnym. Do jej realizacji włączyli się mieszkańcy Wierzchowisk i okolic. Wśród fundatorów wymieniano nie tylko Świdów, ale również miejscowych gospodarzy: Jana Wielgasa, Mateusza Dziadosza, Jana Golca czy Józefa Jaworskiego. Wsparcie płynęło także od pracowników majątku i mieszkańców sąsiednich wsi.
Istotną rolę odegrały kobiety skupione wokół tzw. Koła Przyjaciół Kaplicy, które zajmowały się zbieraniem funduszy i organizacją zaplecza dla budowy. Dzięki ich staraniom udało się wyposażyć świątynię w niezbędne sprzęty liturgiczne. W inicjatywę włączyli się także mieszkańcy Antolina, Pasieki oraz parafii batorskiej, a lista darczyńców obejmowała zarówno osoby prywatne, jak i lokalnych działaczy.
Uroczystość poświęcenia kaplicy odbyła się 6 sierpnia i zgromadziła licznych wiernych z całej okolicy. Wydarzenie miało podniosły charakter. Na miejsce przybył biskup lubelski Marian Leon Fulman, który został uroczyście powitany i wprowadzony do świątyni w asyście banderii konnej oraz dzieci. Sama ceremonia zrobiła duże wrażenie na uczestnikach, podkreślając znaczenie nowej kaplicy dla lokalnej społeczności.
Kazanie wygłoszone podczas uroczystości akcentowało rolę wiary i wspólnoty w trudnych realiach powojennych. Podkreślano, że powstanie świątyni jest nie tylko wydarzeniem religijnym, ale także społecznym — dowodem na to, że nawet niewielka społeczność potrafi działać razem w imię wspólnego celu.
Po zakończeniu nabożeństwa goście zostali zaproszeni do majątku Świdów, gdzie przyjęto ich z tradycyjną, staropolską gościnnością. Spotkanie miało już mniej oficjalny charakter, ale było naturalnym dopełnieniem dnia, który dla Wierzchowisk stał się ważnym momentem w lokalnej historii.
Dalsze losy
Z zachowanych materiałów konserwatorskich wynika, że drewniany kościół w Wierzchowiskach, wzniesiony w 1922 roku i rozbudowany w latach 1925–1926, funkcjonował jako świątynia parafialna do końca XX wieku. Był to obiekt o konstrukcji drewnianej, ryglowej, szalowany deskami, z trójnawowym układem wnętrza i wyraźnie wydzielonym prezbiterium. Posiadał chór muzyczny wsparty na profilowanych słupach, a także wieżę-dzwonnicę stanowiącą dominantę bryły. Całość przykryta była dachami o zróżnicowanej formie, z charakterystyczną sygnaturką nad skrzyżowaniem naw.

Wnętrze wyposażone było m.in. w organy (zainstalowane w 1927 roku), drewniane ławki oraz elementy liturgiczne fundowane przez właścicieli majątku i mieszkańców okolicy. W kolejnych dekadach świątynia była remontowana – m.in. w 1950 roku wymieniono pokrycie dachowe z gontu, a w latach 70. zastąpiono je blachą.
Po wybudowaniu nowego, murowanego kościoła, stara świątynia stopniowo traciła swoją funkcję. Od 1989 roku pozostawała nieczynna i została pozbawiona wyposażenia.
Z dokumentów konserwatorskich wynika, że obiekt został przeznaczony do rozbiórki. Wskazywano przy tym, że w miarę możliwości – o ile pozwoli na to stan techniczny – należy rozważyć jego translokację w inne miejsce lub przynajmniej wykonać pełną inwentaryzację konserwatorską. Projekt techniczny kościoła zachował się w Archiwum Państwowym w Lublinie.



Źródło:
Kościół par. pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy i św. Józefa Oblubieńca, W: zabytek.pl

Dodaj komentarz