W minionych wiekach na terenie dzisiejszej Lubelszczyzny istniało wiele wsi i osad, po których nie pozostał dziś niemal żaden ślad. Ich lokalizacja często pozostaje zagadką, a próby odtworzenia ich położenia wymagają żmudnych badań historyczno-geograficznych.
Większość tych miejsc budowano z nietrwałych materiałów – głównie drewna – dlatego nie przetrwały do naszych czasów w postaci widocznych ruin czy reliktów zabudowy. Tam, gdzie niegdyś tętniło życie, dziś rozciągają się lasy, pola uprawne lub tereny podmokłe. W wielu przypadkach jedynym śladem są dawne zapisy w dokumentach.

Nie wszystkie jednak osady zniknęły bezpowrotnie. Część z nich przetrwała pod zmienionymi nazwami lub została wchłonięta przez inne miejscowości. Dawne Lanczne to dzisiejsza Łęczna, Sowoklanski przekształciły się w Samoklęski, Mełgwia w Mełgiew, a Falisławice w Fajsławice. Z kolei Ostre Błoto znane jest dziś jako Zabłocie.
Bywało również, że nazwy zmieniały się całkowicie. Przykładem może być wieś Lubla, która jeszcze przed 1563 rokiem funkcjonowała pod tą nazwą, by w XVII wieku przyjąć nazwę Wierzchowiny, a później Wola Wierzchowska. Często nowe nazwy nadawali również nowi właściciele dóbr – stąd takie miejscowości jak Końskowola, Lubartów, Michów czy Sobieska Wola.
Gdy wsie stawały się dzielnicami
Część dawnych osad nie zniknęła, lecz utraciła swoją samodzielność, stając się częścią większych organizmów miejskich. Dobrym przykładem jest Lublin, który przez wieki wchłaniał okoliczne wsie. Bronowice, dziś jedna z dzielnic miasta, jeszcze w XIV wieku były wsią książęcą zamieszkaną przez ludność służebną. Z czasem przeszły na własność miasta, a w XV wieku funkcjonowały już jako folwark wójta. Na początku XIX wieku znajdowało się tam zaledwie siedem domów – dziś to rozległa dzielnica Lublina. Podobną drogę przebył Czwartek, który w XV wieku był samodzielną wsią z własnym kościołem. Najprawdopodobniej już pod koniec XVI wieku został włączony w obręb miasta (tu nie jestem pewien czy autor artykuły źródłowego czegoś nie przeinaczył, proszę o komentarze :)).
Również Ponikwoda, pierwotnie samodzielna osada, została wykupiona przez Lublin – głównie ze względu na złoża kredy – i odtąd funkcjonowała jako folwark miejski. Tatary jeszcze na początku XIX wieku były dużą wsią liczącą około 40 domów. Z czasem również stały się częścią miasta. Według tradycji ich nazwa wiąże się z bitwą z Tatarami z 1341 roku. Wieniawa, dziś integralna część Lublina, jeszcze w XVII wieku była samodzielną osadą, której początki sięgają około 1400 roku.
Nie tylko Lublin „wchłaniał” sąsiednie miejscowości. Kozubina została włączona do Niedrzwicy Małej, a Oleksów w XIX wieku znalazł się w granicach Kurowa, stając się jego parkiem.
Osady, które pochłonęła natura
Najbardziej tajemniczą grupę stanowią jednak wsie i osady, które zniknęły całkowicie i nigdy nie zostały odbudowane. Przyczyny ich zaginięcia były różnorodne. Najczęściej decydowały o tym czynniki przyrodnicze: wylewy rzek, postępujące zabagnienie terenów czy zmiany poziomu wód gruntowych. Czasem wpływ miały także przemiany gospodarcze i społeczne, a niekiedy przyczyny pozostają do dziś nieznane.
Do bardziej znaczących zaginionych osad należał Jaworzec, który znajdował się gdzieś między Puławami a Kazimierzem Dolnym i najprawdopodobniej został pochłonięty przez Wisłę. Podobny los spotkał Krępę. Obie miejscowości zostały niegdyś nadane przez Kazimierza Wielkiego zakonowi premonstratensów ze Zwierzyńca.
W okolicach Piask zaginęła także „wieś na Krynkach”, położona nad rzeką Giełczwią. Rawszyce, jeszcze w 1531 roku należące do parafii w Krężnicy Jarej, również przestały istnieć. Z dokumentów wiemy także o wsi Chłopie, położonej nad Bystrzycą w pobliżu Wrotkowa. Wzmiankowana już w 1405 roku, posiadała królewski młyn, który dostarczał dochodów lubelskim brygidkom. Dziś nie ma po niej żadnego śladu.
Jeszcze w końcu XVIII wieku na wschód od Lublina istniała wieś Dębina, licząca 31 gospodarstw. W jej pobliżu znajdowała się osada Oś, należąca do parafii michowskiej. Na południe od Łysołajów leżały Opakowice – wieś należąca do benedyktynów, która otrzymała prawo niemieckie, lecz została sprzedana już w 1400 roku jako „niewygodnie położona”.
Ślady tylko w nazwach
Lista zaginionych miejscowości jest znacznie dłuższa. W źródłach pojawiają się nazwy takie jak Jasica, Lasków, Rasów, Sanna, Siertruła, Sokołów (w parafii Wąwolnica), Wilkowice, Wólka Judaszowska, Wola Wieka, Wólka Niezabitowska, Zagrody Janowskie, Czeluśtka, Grafianka, Gronki czy folwark Hiszpania.
Źródło:

Dodaj komentarz