Ośrodek uprawy kapusty i ogórków w Terespolu nad Bugiem

W niektórych okolicach Guberni Generalnej uprawiany był pewien typ warzywa na większą skalę. Różne składały się na to czynniki: czy to szczególnie odpowiednie gleby, czy warunki klimatyczne, czy też po prostu przypadek. Zdarzało się, że wybitnie uzdolniony warzywnik stosował tak umiejętne zabiegi przy uprawie i osiągał tak dobre plony, iż jego przykład znajdował naśladowców — i w ten sposób powstawał ośrodek uprawy danego warzywa.

Ten właśnie czynnik zadecydował o powstaniu ośrodka uprawy ogórków w okolicach Terespola nad Bugiem. Podobne ośrodki istniały także w okolicach Przybyszewa nad Pilicą oraz w rejonie Trok na Wileńszczyźnie, gdzie uprawą tego warzywa zajmowali się Karaimi.

W Terespolu uprawę ogórków na większą skalę rozpoczął warzywnik „starozakonny” w latach 80. XIX wieku. Faktem pozostaje, że ośrodek uprawy stworzyli tu Żydzi, którzy prawdopodobnie podpatrzyli metody uprawy tego warzywa w Rosji, a ich ruchliwość handlowa doprowadziła przed wojną do niemal całkowitego opanowania hurtowego handlu ogórkami.

W uprawie przyjęła się tu głównie rosyjska odmiana ogórków, tzw. monasterskich. Plony z 1 hektara wahają się w granicach od 350 do 500 kwintali.

Obszar uprawy zmieniał się z roku na rok i zależał od koniunktury oraz innych czynników. W latach 1920–1930 powierzchnia upraw przekraczała 350 hektarów, a na stacji kolejowej w Terespolu załadowano ponad 700 wagonów ogórków i kapusty — drugiego warzywa uprawianego tu na większą skalę.

Część produkcji wywożono jako surowiec, część natomiast przerabiano na miejscu. W 1934 roku założono dwie przetwórnie ogórków, które przerabiały mniejsze okazy metodą pasteryzacji w puszkach. Poza tym stosowano drugą metodę — kiszenie naturalne w beczkach, tzw. „śledziówkach”, które zatapiano w głębokich sadzawkach dla lepszej konserwacji.

Ogórki terespolskie znane są szeroko z wyśmienitego smaku i jako takie wszędzie poszukiwane. To właśnie ogórkom Terespol zawdzięcza swoją sławę.

Sama osada Terespol nad Bugiem, położona tuż obok Brześcia w powiecie bialskopodlaskim, nie wyróżnia się niczym szczególnym spośród innych miejscowości. Jest jednak ostatnim przystankiem kolejowym na linii Warszawa–Terespol.

Źródło:

Nowy Głos Lubelski. R. 1, nr 202 (7 grudnia 1940)

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze wpisy