W lutym 1867 roku „Kurjer Lubelski” poinformował o śmierci Antoniego Szczycińskiego – lekarza zamieszkałego w Nowej Aleksandrii, dzisiejszych Puławach. Nekrolog, który po nim pozostał, nie jest jednak zwykłą notą żałobną. To rozbudowana biografia człowieka, którego życie obejmuje zarówno epokę napoleońską, jak i realia Królestwa Polskiego – a przy tym ukazuje postać lekarza, który przez dziesięciolecia pozostawał blisko zwykłych ludzi.
Szczyciński urodził się 15 kwietnia 1792 roku w Łaskarzewie. Wykształcenie zdobył na Uniwersytecie Jagiellońskim, kończąc go jako lekarz III klasy. W 1821 roku uzyskał również stopień magistra na uniwersytecie w Wilnie. Jednak jego kariera od początku związana była nie tyle z spokojną praktyką, ile z wojną.
Już w 1809 roku trafił do lazaretu warszawskiego, a rok później został przeniesiony do 12. pułku ułanów, wchodzącego w skład armii księcia Józefa Poniatowskiego. W kolejnych latach awansował i zmieniał przydziały – służył m.in. w pułkach ułanów armii saskiej. Jego wojskowa droga prowadziła przez najważniejsze kampanie tego okresu.
Brał udział w walkach w latach 1812, 1813, 1815, a także w czasie powstania listopadowego. Nekrolog wymienia miejsca, które same w sobie stanowią mapę europejskich wojen Napoleona: Mir, Smoleńsk, Możajsk, Wiaźma, Berezyna, Lipsk czy wreszcie Paryż. To nie była służba epizodyczna – to było doświadczenie lekarza, który widział najcięższe oblicze wojny.
Za swoją służbę został odznaczony m.in. złotym krzyżem polskim, orderem św. Stanisława III klasy oraz medalem św. Heleny, przyznawanym weteranom epoki napoleońskiej. Otrzymał także dożywotnią pensję, co świadczy o uznaniu jego zasług.
Po latach wojennej służby jego życie związało się z Nową Aleksandrią. W 1838 roku powierzono mu budowę i organizację szpitala, finansowanego z funduszu pozostawionego przez doktora Karola Kitla. Szczyciński nie tylko doprowadził inwestycję do końca, ale objął także jej kierownictwo. Szpital św. Karola szybko stał się ważną placówką dla całej okolicy.
Rok później, w wyniku reorganizacji służby zdrowia, został mianowany lekarzem osady Nowa Aleksandria i całego okręgu kazimierskiego. Funkcja ta stawiała go w centrum lokalnego systemu opieki medycznej.
Z czasem jednak wyczerpanie dało o sobie znać. W 1841 roku, całkowicie oddany pracy nad szpitalem, zrezygnował z części obowiązków administracyjnych. Kilka lat później, osłabiony zdrowiem i wzrokiem, ustąpił również ze stanowiska naczelnego lekarza.
Nie oznaczało to końca jego działalności. Wręcz przeciwnie – oddał się w pełni praktyce lekarskiej. Nekrolog podkreśla jego niezwykłą postawę: leczył nie tylko bezpłatnie, ale często z własnych środków kupował leki i zapewniał potrzebującym żywność. Nierzadko całe noce spędzał przy łóżkach chorych. W krótkim czasie zdobył zaufanie mieszkańców – nie tylko Puław, ale całej okolicy.
Równolegle życie prywatne nie szczędziło mu trudnych doświadczeń. Po śmierci żony sam wychowywał pięcioro dzieci. W ostatnich latach życia dotknął go paraliż, który utrudnił mowę. Mimo to – jak podkreślono w nekrologu – znosił cierpienie z pokorą.
Nawet w podeszłym wieku, przy ograniczonych środkach, podjął się opieki nad osieroconymi wnukami po śmierci jednej z córek. Do końca życia pozostał odpowiedzialny za rodzinę.
Zmarł 8 lutego 1867 roku, w wieku 74 lat. Jego pogrzeb stał się lokalnym wydarzeniem – mieszkańcy licznie przybyli, by oddać hołd lekarzowi, który przez lata służył im pomocą. Ciało zaniesiono na cmentarz na barkach rodziny i przyjaciół.
Nekrolog kończy się krótkim, ale wymownym zdaniem: „Pokój jego cieniom. Cześć jego pamięci”.
Historia Antoniego Szczycińskiego pokazuje drogę typową dla pokolenia przełomu epok – od wojen napoleońskich, przez służbę w armii i administracji Królestwa Polskiego, aż po działalność społeczną na poziomie lokalnym. To zarazem przykład lekarza, dla którego zawód nie był tylko profesją, ale zobowiązaniem – wobec państwa, społeczności i najuboższych.
Źródło:

Dodaj komentarz