Budowa kolei Muszyna – Krynica

Z perspektywy dzisiejszego dnia, gdy spoglądamy na historię Krynicy sprzed ponad stulecia, możemy poczuć się jak obserwatorzy patrzący przez kalejdoskop czasu. To, co dla nas jest oczywistym elementem krajobrazu uzdrowiska, kiedyś było śmiałą wizją i owocem determinacji pionierów.

Warto przypomnieć sobie czasy, gdy Krynica była jeszcze skromnym zdrojowiskiem, odwiedzanym przez mniej niż tysiąc gości rocznie. Dziś, gdy uzdrowisko tętni życiem, mało kto pamięta o sielankowych obrazach sprzed 150 lat, które zatarł nieubłagany czas. A jednak w kronikach wciąż żyje wspomnienie tamtej radości, gdy echo trąbki pocztyliona, siedzącego na żółtym, konnym wozie pocztowym, zwiastowało przyjazd letników. Wtedy całe miasto wybiegało z domów, by powitać gości, którzy z Krakowa jechali tu „rzemiennym dyszlem” – pokonując blisko 130 kilometrów w dwa lub trzy dni.

Ta uciążliwa podróż przez Bochnię, Limanową i Nowy Sącz miała swój specyficzny urok, uwieczniony m.in. przez Michała Bałuckiego w jego „Romansie bez miłości”. Jednak wraz ze wzrostem sławy krynickich wód i zwiększeniem frekwencji do 10 000 osób, dawna sielanka musiała ustąpić miejsca nowoczesności.

Kluczowym momentem tej transformacji, który świętujemy jako fundament dzisiejszej dostępności kurortu, była budowa 11-kilometrowej linii kolejowej z Muszyny. Choć o to połączenie walczono przez ponad dwie dekady, przełom nastąpił dopiero dzięki energii radcy cesarskiego, dr. Ebersa, który w 1907 roku doprowadził do powstania spółki akcyjnej finansującej to przedsięwzięcie.

W tamtych dniach, na przełomie 1910 i 1911 roku, Krynica żyła placem budowy. Pod nadzorem inżyniera Zwoniczka, który wytyczył trasę, oraz przedsiębiorcy Janknera, roboty postępowały błyskawicznie. W maju 1910 roku gotowe były już nasypy i fundamenty pod magazyn oraz dworzec. Wszyscy z zapartym tchem czekali na datę 15 maja 1911 roku, kiedy to linia została oficjalnie oddana do użytku, choć już jesienią 1910 roku pierwsi kuracjusze liczyli na możliwość odjazdu nowym szlakiem żelaznym.

Otwarcie kolei było pierwszym z wielkich postulatów Krynicy, który wszedł w życie. Tuż za nim kroczyły kolejne inwestycje, które ukształtowały dzisiejsze centrum: projekty nowych łazienek autorstwa architekta Stryjeńskiego, regulacja potoku Kryniczanka oraz budowa nowoczesnej kanalizacji.

Źródło:

Nasze Zdroje. R. 1, 1910, nr 1

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze wpisy