Wiadomość o śmierci Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego w maju 1935 roku wywołała w całym kraju ogromne poruszenie. Nie inaczej było w Łukowie i na całej Ziemi Łukowskiej. Jak pisała ówczesna prasa, bolesna wieść o zgonie Marszałka „wstrząsnęła do głębi społeczeństwem” i pogrążyła mieszkańców w powszechnym żalu i smutku.

Już w pierwszych dniach po ogłoszeniu informacji o śmierci Piłsudskiego życie miasta wyraźnie się zmieniło. W szkołach i biurach przerwano normalne zajęcia. 13 maja mieszkańcy Łukowa gremialnie udali się na nabożeństwo żałobne. Na murach miasta pojawiły się liczne odezwy wydawane przez organizacje społeczne i związki zawodowe, informujące o śmierci „Pierwszego Obywatela odrodzonej Ojczyzny”.
Wkrótce powstał Powiatowy Komitet Obchodu Zgonu Marszałka Józefa Piłsudskiego, który wezwał ludność powiatu łukowskiego do uczczenia pamięci „Wskrzesiciela Państwa Polskiego” i przystąpił do przygotowania uroczystości żałobnych. Wyznaczono je na 18 maja 1935 roku. W tym czasie instytucje samorządowe, organizacje społeczne, związki zawodowe oraz cechy rzemieślnicze spowiły swoje sztandary czarnym kirem. W wielu środowiskach odbywały się nadzwyczajne zebrania poświęcone pamięci zmarłego wodza.
Tłumy na placu Narutowicza
Kulminacja uroczystości nastąpiła 18 maja. Mimo niepogody już od wczesnego rana na placu Narutowicza w Łukowie zaczęły gromadzić się liczne delegacje organizacji, szkół, urzędów oraz mieszkańcy miasta i okolicznych wsi. Na placu przygotowano ołtarz oraz katafalk przykryty narodowym sztandarem, ozdobiony kwiatami i zielenią. Przy nim wartę honorową pełniły oddziały wojska oraz przysposobienia wojskowego.
O godzinie dziewiątej rozpoczęło się nabożeństwo żałobne, które odprawił ksiądz kanonik Mazurkiewicz, natomiast podniosłe kazanie wygłosił ks. dr Chojecki. W nabożeństwie uczestniczyły liczne delegacje organizacji społecznych, pracownicy państwowi i samorządowi, młodzież szkolna, rolnicy, ziemianie oraz zwykli mieszkańcy miasta.
Pochód 66 organizacji
Po zakończeniu nabożeństwa uformował się wielki pochód żałobny. Według relacji z epoki wzięło w nim udział 66 zorganizowanych grup – liczba wcześniej nienotowana w kronikach miejskich. Na czele pochodu maszerowały oddziały wojska z orkiestrą gimnazjum państwowego. Przy głuchych dźwiękach werbli przechodziły kolejne formacje wojskowe oraz organizacje związane z przysposobieniem wojskowym.Za nimi maszerowali przedstawiciele licznych organizacji i stowarzyszeń, między innymi Związek Strzelecki, Związek Inwalidów Wojennych, Związek Oficerów Rezerwy, Związek Podoficerów Rezerwy i Związek Rezerwistów. W pochodzie uczestniczyły również hufce szkolne, harcerze oraz Przysposobienie Wojskowe Kobiet.
Dalej szły delegacje straży pożarnej z orkiestrą, ochronki pod wezwaniem św. Michała oraz liczne szkoły – zarówno miejskie, jak i wiejskie z okolicznych miejscowości, takich jak Gręzówka, Gołąbki, Aleksandrów czy Jezior. W pochodzie znalazły się również organizacje społeczne i zawodowe: Akcja Katolicka, Polski Czerwony Krzyż, Związek Pracy Obywatelskiej Kobiet, liczne stowarzyszenia urzędników i pracowników państwowych oraz cechy rzemieślnicze. Obok nich maszerowali przedstawiciele samorządów gminnych wraz z rolnikami z okolicznych gmin, a także delegacje ziemian. W uroczystościach uczestniczyły również organizacje żydowskie działające w Łukowie – między innymi gmina wyznaniowa żydowska, Aguda, organizacje syjonistyczne, a także żydowskie stowarzyszenia zawodowe i sportowe.
Osiem tysięcy uczestników
Żałobny pochód przeszedł ulicami Marszałka Piłsudskiego, Żelechowską i 700-lecia Łukowa, kierując się do parku imienia Marszałka Józefa Piłsudskiego. Tam odczytano orędzie Prezydenta Rzeczypospolitej, które przedstawił przewodniczący Powiatowego Komitetu Obchodu, starosta Gustaw Orłowski. Następnie przemówienie żałobne wygłosił profesor F. Kwiatkowski, który przypomniał drogę życiową Piłsudskiego – od walki konspiracyjnej i więzienia po najwyższe stanowiska w odrodzonej Polsce. Podkreślał, że Marszałek przez całe życie walczył o wielkość Polski i wychowywał pokolenie ludzi państwowych. Po przemówieniu pamięć Marszałka uczczono dwuminutową ciszą. Zgromadzeni – w liczbie około ośmiu tysięcy mieszkańców ziemi łukowskiej – postanowili także wysłać depesze kondolencyjne do Prezydenta Rzeczypospolitej oraz do Marszałkowej Aleksandry Piłsudskiej.
Uroczyste zakończenie
Na zakończenie uroczystości orkiestry Straży Pożarnej i Gimnazjum Męskiego odegrały „Marsz Pierwszej Brygady” oraz marsz żałobny Fryderyka Chopina. Współcześni podkreślali znakomitą organizację całego wydarzenia – od przygotowania placu Narutowicza, przez sprawne uformowanie pochodu, aż po utrzymanie porządku podczas przemarszu i uroczystości w parku. Jak pisała prasa, tak wielkiej manifestacji żałobnej Łuków wcześniej nie pamiętał. Był to wspólny hołd mieszkańców miasta i całego powiatu dla człowieka, który dla wielu Polaków symbolizował odzyskanie niepodległości. Nie mniej uroczyście nabożeństwa żałobne odbyły się również w innych miejscowościach powiatu łukowskiego.
Źródło:
Podlasie : pismo społeczno-gospodarczo-oświatowe 1935, R. III, nr 37

Dodaj komentarz