W połowie lat 20. XX wieku powiat olkuski należał do tych części odrodzonej Polski, gdzie zdrowie publiczne było nierozerwalnie związane z przemysłem. Metal, cement, papier, kopalnie galmanu i rudy żelaza – to one kształtowały lokalny rynek pracy, ale i skalę zachorowań. Właśnie w takim środowisku, od 1 września 1922 r., działała Powiatowa Kasa Chorych w Olkuszu – instytucja, która w praktyce organizowała opiekę medyczną dla tysięcy robotników i ich rodzin.

Materiał opublikowany w tygodniku Ilustracja (R. 3, 1926, nr 33) pozwala zajrzeć do środka tego systemu i zobaczyć, jak wyglądała codzienność opieki zdrowotnej na prowincji II Rzeczypospolitej.
Przemysł i choroba – realia powiatu
Aż 85% członków Kasy stanowili robotnicy przemysłowi. Pracowali w zakładach, gdzie wypadki, pyły, przeciążenia organizmu i złe warunki sanitarne były codziennością. Przed powstaniem Kasy pomoc lekarska miała najczęściej charakter doraźny, ograniczony do fabrycznych ambulatoriów, a zasiłki chorobowe w zasadzie nie istniały.
Dopiero Kasa zaczęła budować system: uruchomiono pięć nowych ambulatoriów, zwiększono liczbę personelu medycznego o połowę. W połowie dekady pracowało tu już 11 lekarzy, 3 dentystów i 8 felczerów.
To pokazuje skalę potrzeb – i skalę wysiłku organizacyjnego.
Leczenie, którego nie było na miejscu
Jednym z największych problemów był brak oddziału chirurgicznego w miejscowym szpitalu. Operacje wykonywano w Krakowie. Dopiero dzięki staraniom lokalnego sejmiku zbudowano salę operacyjną w Olkuszu i zatrudniono chirurga. Oddział dopiero rozpoczynał działalność, ale już wtedy widziano w nim przełom dla całego powiatu.
Kasa finansowała także leczenie poza Olkuszem. Co roku wysyłano chorych do sanatoriów i uzdrowisk:
- Busko-Zdrój
- Bystra – sanatorium dla chorych na gruźlicę
- Zakopane
W realiach lat 20. była to forma terapii dostępna głównie dzięki instytucjonalnemu wsparciu – prywatnie mało kogo było na nią stać.
Choroby społeczne: gruźlica i krzywica
Opis stanu zdrowia ludności powiatu jest uderzająco szczery. Wśród dzieci powszechna była krzywica. Gruźlica zbierała żniwo zarówno wśród najmłodszych, jak i dorosłych. Autor tekstu stwierdza wprost, że „niemal wszyscy ubezpieczeni leczą się w Kasie, bo niemal wszyscy chorują”.
W 1925 r. udzielono pomocy 17 812 osobom, wydano 82 091 porcji lekarstw. Lekarze jeździli do chorych do domów. Funkcjonował nawet gabinet lamp kwarcowych – nowoczesna jak na owe czasy metoda naświetlań.
Ile kosztowało zdrowie?
Składka wynosiła przeciętnie 6 zł 87 gr miesięcznie. W zamian ubezpieczony otrzymywał:
- opiekę lekarską i akuszerską,
- leki i opatrunki,
- dojazd lekarza do chorego,
- leczenie szpitalne i sanatoryjne,
- zasiłek pieniężny w czasie choroby lub połogu (ok. 20% budżetu Kasy).
Pod opieką znajdowało się 19 955 osób – 7756 ubezpieczonych pracowników i 12 199 członków ich rodzin.
Państwo w praktyce, nie w ustawie
Ten przykład pokazuje, jak w II Rzeczypospolitej budowano system opieki zdrowotnej oddolnie, w oparciu o powiatowe struktury i składki pracownicze. Nie była to opieka idealna – brakowało pieniędzy, infrastruktury, lekarzy. Ale był to system realnie działający, reagujący na lokalne potrzeby, szczególnie w środowiskach robotniczych.
Powiatowa Kasa Chorych w Olkuszu nie była wyjątkiem, lecz elementem szerszej sieci Kas Chorych w Polsce międzywojennej. Jednak to właśnie w takich, przemysłowych powiatach najlepiej widać, jak bardzo zdrowie publiczne było wtedy powiązane z warunkami pracy i poziomem życia.
To także przypomnienie, że zanim powstała powojenna, scentralizowana służba zdrowia, istniał w Polsce system ubezpieczeniowy, który – mimo skromnych środków – zapewniał realną pomoc dziesiątkom tysięcy ludzi.
Źródło: „Powiatowa Kasa Chorych w Olkuszu”, Ilustracja, R. 3, 1926, nr 33 (110).

Dodaj komentarz