Strona główna » Jak „zbudowano” Tatry – pierwsze lata działalności Towarzystwa Tatrzańskiego

Jak „zbudowano” Tatry – pierwsze lata działalności Towarzystwa Tatrzańskiego

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

Gdy w sierpniu 1873 roku pojawiła się myśl powołania Towarzystwa Tatrzańskiego, nie była ona jeszcze projektem w pełni sprecyzowanym. Zrodziła się podczas spotkania towarzyskiego w Zakopanem, jako idea rzucona w rozmowie – lecz niemal natychmiast zaczęła nabierać realnych kształtów. Już kilka miesięcy później opracowano statut, a wiosną 1874 roku instytucja została formalnie zatwierdzona przez władze krajowe. Tempo tego procesu, jak na warunki XIX wieku, było wyjątkowe i dobrze pokazuje, jak silne było społeczne zapotrzebowanie na zorganizowane „otwarcie” Tatr.

Pierwsze miesiące działalności przyniosły gwałtowny napływ członków. Towarzystwo szybko przestało być inicjatywą wąskiego grona entuzjastów, a stało się instytucją o realnym zapleczu – zarówno personalnym, jak i materialnym. W maju 1874 roku w Krakowie odbyło się zgromadzenie założycielskie, podczas którego wybrano władze, a funkcję pierwszego prezesa powierzono hrabiemu Mieczysławowi Reyowi. Od tego momentu prace ruszyły pełną parą. Jak relacjonował „Wędrowiec”, wydział Towarzystwa niemal natychmiast zajął się sprawami, które uznał za najpilniejsze, a wsparcia udzielali mu także darczyńcy pozostający poza formalnymi strukturami organizacji. Szczególną rolę odegrał właściciel Zakopanego, Eichborn, który przekazał materiał budowlany na potrzeby pierwszego schroniska w rejonie Morskiego Oka.

Schroniska wznoszone przez Towarzystwo Tatrzańskie w pierwszych latach jego działalności miały charakter ściśle użytkowy, podporządkowany realnym potrzebom wędrowców, a nie ambicjom architektonicznym. Budowano je z drewna lub kamienia, zależnie od dostępnych materiałów i warunków terenowych, dbając o to, by dawały schronienie po długiej i wyczerpującej drodze. Wnętrza były proste, ale funkcjonalne: kilka izb, kuchnia, sień, niekiedy komora i weranda – wszystko, co pozwalało odpocząć, ogrzać się i przygotować do dalszej wędrówki. Lokalizację dobierano z dużą rozwagą, sytuując schroniska w punktach kluczowych dla ruchu turystycznego, przy ważnych trasach i naturalnych węzłach komunikacyjnych w górach. Nieprzypadkowe były również ich nazwy. Każde z pięciu pierwszych schronisk otrzymało imię wybitnej postaci polskiej nauki lub literatury, co nadawało tym miejscom wymiar symboliczny i wpisywało Tatry w szerszy program kulturowy. Schronisko imienia Stanisława Staszica, położone w rejonie Morskiego Oka, oferowało widok na otaczające turnie i pełniło funkcję ważnego punktu wypadowego w wyższe partie gór. W Dolinie Kościeliskiej stanęła znana jako „altana” placówka imienia Seweryna Goszczyńskiego, służąca turystom eksplorującym zachodnią część Tatr. Na Równicy Niżniej, pod Krzyżnem, wzniesiono granitowe schronisko imienia Maksymiliana Nowickiego, z którego rozciągał się jeden z najszerszych widoków na całe pasmo. W surowej scenerii Doliny Pięciu Stawów powstało skromne, jednopokojowe schronisko imienia Ludwika Zejsznera, położone na wysokości 1649 metrów nad poziomem morza, a w Roztokach, na trasie do Morskiego Oka, zbudowano obszerniejszy obiekt imienia Wincentego Pola. Realizacja tych przedsięwzięć była możliwa dzięki zaangażowaniu konkretnych osób – Uznańskiego, Fingera oraz księdza Roszka – których „Wędrowiec” wymienia z nazwiska, podkreślając wagę ich pracy.

Równolegle z budową schronisk Towarzystwo prowadziło intensywne prace nad poprawą dostępności gór. Autor „Wędrowca” z dużą dokładnością wymienia roboty drogowe: modernizację traktu prowadzącego do Morskiego Oka przez Roztokę, regulację potoku, wytyczanie nowych ścieżek w dolinach, utwardzanie dróg między Zakopanem, Kuźnicami i Jaszczurówką oraz budowę licznych mostków i kładek. Była to praca mozolna i kosztowna, ale prowadzona z myślą o stworzeniu spójnego systemu komunikacyjnego, który pozwalałby bezpiecznie poruszać się po górach coraz większej liczbie turystów.

Co istotne, działalność Towarzystwa od początku wykraczała poza same Tatry. Już w połowie lat siedemdziesiątych XIX wieku zaczęto interesować się całym pasmem Karpat, zwłaszcza jego wschodnią częścią. W Stanisławowie powstał osobny oddział, który planował systematyczne badania rzek górskich – od Prutu i Czeremoszu po Bystrzycę Czarną. Widać tu wyraźnie, że Towarzystwo nie było jedynie organizacją turystyczną, lecz instytucją o ambicjach naukowych, dążącą do poznania i opisania całego regionu karpackiego.

Szczególną rolę w tym projekcie odgrywało Zakopane. W 1878 roku nie było jeszcze wielkim kurortem, ale już wtedy postrzegano je jako naturalne centrum ruchu tatrzańskiego. „Wędrowiec” wspomina o istniejącym kasynie z czytelnią i biblioteką, o muzeum tatrzańskim gromadzącym okazy mineralne, botaniczne i zoologiczne, a także o planach stworzenia miejsc o charakterze leczniczym, zgodnie z zaleceniami krakowskiej komisji balneologicznej. Wszystko to zapowiadało przyszłą rolę Zakopanego jako ośrodka nie tylko wypoczynku, lecz także kultury i nauki.

Z dzisiejszej perspektywy uderza nowoczesność tego myślenia. W artykułach „Wędrowca” znajdujemy bowiem również wyraźne postulaty ochrony przyrody. Towarzystwo miało przeciwdziałać kłusownictwu i chronić charakterystyczne dla Karpat gatunki, takie jak kozice i świstaki. Turystyka nie była tu rozumiana jako eksploatacja, lecz jako forma współistnienia człowieka z górskim środowiskiem.

Pierwsze lata Towarzystwa Tatrzańskiego pokazują, że Tatry zostały „zbudowane” nie tylko w sensie fizycznym, lecz także mentalnym. Stworzono infrastrukturę, nadano znaczenia symboliczne, wyznaczono cele naukowe i społeczne. Wszystko to działo się w warunkach braku własnego państwa, a mimo to z rozmachem porównywalnym do działań publicznych instytucji w Europie Zachodniej. Dzięki temu Tatry stały się czymś więcej niż pasmem górskim – stały się świadomie zaprojektowaną przestrzenią wspólną, której fundamenty położono już w latach siedemdziesiątych XIX wieku.

Źródło:

„Wędrowiec”, 1878 r., cykl artykułów Towarzystwo tatrzańskie, cz. I–II.

Wędrowiec 1878, Tom 3 Seria 3 Nr 53 – 78

W tym miesiącu wspierają Nas:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie wpisy

Nasze portale