W kwietniu 1946 roku w tygodniku młodzieżowym „Wici”, organie Związku Młodzieży Wiejskiej RP, ukazał się artykuł autorstwa W. Wyroby zatytułowany „Uwalniamy gwarę Śląska od niemczyzny”. Tekst ten dobrze oddaje klimat pierwszych powojennych lat na Śląsku, kiedy oprócz odbudowy miast, fabryk i szkół toczyła się walka o coś równie ważnego – o język i kulturę.
Autor przypominał, że gwara śląska nie jest zepsutym dialektem, lecz żywą mową ludu, zbliżoną do polszczyzny używanej na innych terenach kraju. Problemem – jak podkreślano – były jednak liczne naleciałości niemieckie. W wyniku długotrwałej germanizacji oraz okupacji, codzienna mowa Ślązaków przesiąkła zapożyczeniami, które niekiedy stawały się trudne do odróżnienia od lokalnych form.
W. Wyroba wskazywał przykłady takich germanizmów, używanych w codziennych rozmowach:
- „senf” (musztarda),
- „pupa” od niem. Puppe (lalka),
- „Buchse” (puszka),
- „buter” (masło),
- „raus” (wychodź).
Podkreślał, że nawet młodzież szkolna – mimo znajomości polskich odpowiedników – chętnie posługiwała się zapożyczeniami, traktując je jako naturalny element gwary.
„Wici” formułowały w 1946 roku jasny postulat: oczyszczenie gwary śląskiej z niemczyzny. Był to element szerszego programu wychowawczego, którego celem było umocnienie polskości Śląska i integracja regionu z resztą kraju.
Każdy członek kół młodzieżowych miał zobowiązać się do:
- unikania w codziennej mowie germanizmów,
- zastępowania ich polskimi odpowiednikami,
- delikatnego zwracania uwagi innym, jeśli używali niemieckich słów.
Szkoła miała wspierać te działania, ucząc poprawnych nazw i świadomie kształtując poczucie językowej tożsamości.
W tekście powracała myśl, że walka z „okupacją niemczyzny” w mowie jest równie ważna, jak fizyczne wyzwolenie regionu spod hitlerowskiej okupacji. Usuwanie germanizmów traktowano jako formę duchowego zwycięstwa i odbudowy narodowej dumy.
Język polski – jak pisał autor – jest na tyle bogaty, że może całkowicie zastąpić obce wpływy, a oczyszczona gwara śląska zyska nową rangę i piękno jako regionalna odmiana polszczyzny.
Tekst W. Wyroby jest dziś interesującym dokumentem epoki. Pokazuje, jak w latach 40. XX wieku postrzegano język nie tylko jako narzędzie komunikacji, ale także jako narzędzie walki ideowej i symbol tożsamości narodowej.
Choć germanizmy w gwarze śląskiej przetrwały do dziś i są jednym z jej charakterystycznych elementów, powojenne próby ich usuwania świadczą o silnym napięciu między lokalną tradycją językową a powojenną polityką kulturalną państwa.
Źródło:
Wici : organ Związku Młodzieży Wiejskiej Rzplitej Polskiej. 1946-04-21 R. 14 nr 15

Dodaj komentarz